Przeprowadzka, czyli Magda i Przemek w podrozy

Okolice Mandalay

MYANMAR | Thursday, 16 April 2009 | Views [76]

Z Carlą i Maximo spotkaliśmy się z samego rana. Dołączyła do nas jeszcze francuzka mieszkająca w Luxemburgu. Objazd okolic Mandalay odbywać się miał lokalną taksówką, czyli malutką niebieską Mazdą – modelu nie udało nam się ustalić – przerobioną na pick-upa. Mazda prawdziwie zabytkowa, z pewnością starsza niż my.

Na początek skierowaliśmy się do Amarapura. W tamtejszym klasztorze, codziennie o 10.15 rano 1000 mnichów zjada razem śniadanie. Po drodze zatrzymaliśmy się w warsztacie, w którym robione są tradycyjne birmańskie kukiełki. Zakochaliśmy się w nich od pierwszego wejżenia. Zaczęło się więc ostre targowanie. 30 minut później zarówno my jak i włosi byliśmy posiadaczami pięknych kukieł.

Do klaszkoru dotarliśmy w momencie, gdy mnisi ustawiali się w kolejce, żeby wejść do jadalni. Nigdy wcześniej nie widzieliśmy tylu mnichów w jednym miejsu. Większość z nich to młodzi chłopcy, każdy ze swoją miską, powolutku przesuwali się do przodu czekając na swoją porcję ryżu. Niesamowite widowisko. Piętnaście minut później byliśmy w klasztorze jedynymi bladymi twarzami. Inni zniknęli tak szybko, jak się pojawili. Snuliśmy się trochę i przypadkiem trafiliśmy na inną jadalnię, w której śniadanie jedli „cywile”, tzn. nie-mnisi. Nie bardzo potrafiliśmy się dowiedzieć co to za ludzie – być może rodziny mnichów, a może lokalni turyści. W każdym razie, gdy nas obsługa kuchni zobaczyła, od razu posadziła nas przy stole, przyniosła kilka potraw i z zainteresowaniem przyglądała się jak jemy. Był ryż, ryba, gotowany groch i zupa. Próbowaliśmy już po wszystkim zapłacić za gościnnę, ale nikt nie chciał przyjąć od nas pieniędzy. Niesamowice mili ludzie.

Po wizycie w klasztorze ruszyliśmy do Sagaing, na słynne wzgórze. Chłopaki i francuzka ruszyli do góry, a ja z Carlą postanowiłyśmy zrelaksować się w cieniu.

Kolejnym punktem programu było Inwa. Podjechaliśmy naszą rozklekotaną Mazdą do miejsca, z którego odpływa łodka na drugą stronę rzeki, do Inwa właśnie, i od razu samochód otoczyła grupa siedmiu czy ośmiu dziewczynek, w wieku od 6 do 10 lat. Każda z pękiem koralików na sprzedaż. Skąd jesteście, zapytały wszystkie naraz. Maximo mówi, że z Włoch i w tym momencie one wszystkie zaczynają mówić do niego po włosku!!! I to z takim akcentem, jakby mieszkały we Włoszech od małego. Nam wszystkim szczęki opadły. Maximo zaczął coś do nich mówić, a one odpowiadają jakby nigdy nic – po włosku! Normalna konwersacja, oczywiście bardzo nieskomplikowana, ale jednak. Za moment te same dziewczynki zaczynają rozmawiać po francuzku z naszą francuzką. Słyszymy, że z innymi ludźmi mówią po niemiecku. Jesteśmy pod wielkim wrażeniem.

W Inwa wynajęliśmy bryczkę i objechaliśmy okoliczne atrakcje. Spokojnie i ładnie – fajna odmiana po strasznie męczącym Mandalay.

Później jeszcze raz odwiedziliśmy Amarapurę, tym razem, żeby zobaczyć słynny most, zwany U Bein’s Bridge. To najdłuższy na świecie most z drzewa tekowego – ma aż 1200 metrów i trzyma się całkiem dobrze, mimo dosyć zaawansowanego wieku ponad 200 lat. Setki jeśli nie tysiące ludzi przemierza most każdego dnia. Najfajniej most wygląda z wody, więc wynajęliśmy łódkę, przy okazji licząc na fajny zachód słońca. Widok był rewelacyjny, ale zachód słońca był strasznie nijaki – w zasadzie w ogóle go nie było.

Nasz przegrzany i ciasny pokój w hostelu w Mandalay powitaliśmy po długim dniu z wielką radością. Byliśmy koszmarnie zmęczeni i szczelnie pokryci grubą warstwą kurzu.

  

Add your comments

In order to avoid spam on these blogs, please enter the code you see in the image.
Comments identified as spam will be deleted.



About magda




Subscribe to magda's RSS feed.

Where I've been

Favourites

My trip journals


Travel Insurance. Simple. Flexible.

Travel insurance for adventurous travellers. Buy, extend & claim online even after you've left home.

You can extend your policy while you are away

Sign in to:

  • Collect your policy documents
  • Extend your policy
  • Make a claim
insurers

  Learn the Lingo on your iPod - Our free language guides

Find us on these social networks  Flickr YouTube Vimeo Facebook Twitter